Do pracowni Talentuli wbiega przerażony Żużu. Jest tak przestraszony, że aż się trzęsie całe jego drobne ciałko. Coś pojawiło się w nocy na ścianie. Jednocześnie z szopy wydobywa się jakiś przeraźliwy ryk. Prawdopodobnie w ogrodzie czai się jakiś potwór odpowiedzialny za lęki wszystkich. Koniecznie trzeba wyjaśnić tą tajemniczą sprawę. Podobno do walki z tym stworem stanął sam Eugeniusz. Wszyscy przyjaciele organizują akcję ratunkową. Co tak naprawdę kryje się w szopie?