Niespodziewanie przez ogród przebiega Misiek. Widać po jego twarzy, że jest przerażony. W tym samym czasie w łazience przestraszony Żużu chowa się po kątach. Czy objawiła im się jakaś zjawa? Nic bardziej mylnego. To Margolcia postanowiła zrealizować swoje marzenie o domowym zwierzątku. A przecież takie zwierzątko trzeba karmić, pielęgnować, bawić się z nim. Wszyscy przyjaciele chowają się w popłochu jak tylko na horyzoncie pojawia się Margolcia... Wszyscy z wyjątkiem Wiktora.