W drewnianym domku wielkie zamieszanie. Słychać krzyki i wrzaski. Margolcia zdenerwowała się na Misia. Ten rozzłościł też Żużu. Bzyk również lata po pokoju podirytowany, a Talentula biega zdezorientowana. Skąd ta złość? Na szczęście Dziadek Eugeniusz jako jedyny zachowuje spokój. Jedyne rozwiązanie tej trudnej sytuacji to szybkie odnalezienie złośnika, który przybył z planety złośników i zaraża wszystkich wokół swoją złością. Ale gdzie on się schował i jak go rozpoznać? Zabawki ruszają na poszukiwania i przygotowanie pułapki na złośnika. Całej akcji, zza krzaków przyglądają się mrówki.