Pysia z Erykiem zaopatrzeni w miotełki do kurzu, wiadro i mop, wyprawiają się na strych, żeby posprzątać. Po chwili przybiegają wystraszeni, bo na domisiowym poddaszu zamieszkały jakieś straszne stwory z wielkimi uszami. Amelka tłumaczy im, że to nietoperze. Czy nietoperze wplątują się we włosy? Bazyli wpada podekscytowany i twierdzi, że w domisiowym ogródku coś lata i furkocze i że to pewnie pojawiły się kolibry, jakie Kajetan pokazywał w książce o Amazonii. Okazuje się, że to ćma zwana fruczakiem gołąbkiem...