Domisie marzą o biwaku i spędzeniu nocy pod namiotem jak prawdziwi harcerze. Rozbijają więc namiot na domisiowej polance. Są wspaniale przygotowani: mają śpiwory, materace, zapas jedzenia, cały ekwipunek. Nawet śpiewnik i gitarę. Jednak plany i zabawę psuje im nieco Strachowyj. Wpuszcza do namiotu mrówki, ciągle gasi ognisko, podkrada zapasy jedzenia. Próbuje nawet ugotować zupę z muchomorów. Na szczęście Domisie radzą sobie nawet w tak trudnej sytuacji.