Molinka szuka różnic na dwóch obrazkach w książce. Niespodziewanie podchodzi do niej Molik, krzycząc: hop, hop. Wyjaśnia, że poszukuje echa. Chciałby się z nim zabawić w pewną grę, polegająca na wypowiadaniu różnych śmiesznych wyrazów. Echo miałoby równie śmiesznie odpowiadać, ale odkrzykując inne słowa.