foto

Poznaj miłościwego króla i jego królewską rodzinę: królową babkę i jej mopsa Pusia, jego żonę, która pewnie miała kiedyś jakieś imię, ale teraz wszyscy mówią do niej „miłościwa pani”, no i córeczkę, śliczną i mądrą Tuberozę... To bohaterowie nowej książki wydawnictwa Literatura pt. „Królestwo, jakich wiele”.

Żyją sobie w królestwie, jakich wiele, w jakim i Ty żyjesz. Wiesz dobrze, o czym mówię, przecież znasz te monarchie wielkie i całkiem malutkie, które mają swoje bogactwa, problemy i radości, słabe i mocne strony. Często nazywa się je rodzinami.

Książka Katarzyny Wasilkowskiej to zaproszenie na prawdziwą ucztę czytelniczą. W „Królestwie, jakich wiele” nie zaskoczą nas co prawda bohaterowie – mamy tu klasyczną obsadę królewską, ze swoistą wisienką na torcie – królową matką ze szpetnym psiakiem pod pachą. Uniwersalne są także problemy, z jakimi owa rodzina się boryka: po królewsku – z wojowniczo nastawionymi sąsiadami czy szukaniem męża dla królewny, po ludzku – z nocnym wyjadaniem z lodówki (król), manią telezakupową (królowa) czy nieprzestrzeganiem etykiety (królewska córa).
Dlatego każdy z przeciętnej polskiej rodziny odnajdzie w tej lekturze siebie.
To, co zdecydowanie wyróżnia tę literacką opowieść, to język i humor. Narracja aż kipi od charakterystycznych, komicznych sformułowań, miłośnicy dawnej polszczyzny będą kontenci, podobnie fani najnowszej literatury.

Zaś słodko-kwaśny humor idealnie równoważy rozliczne przytyki, jakie autorka robi mieszkańcom królestwa. Przytyki zasłużone, bo każdemu tu daleko do ideału. Co nie przeszkadza ich lubić. I pewnie dlatego tę książkę połyka się na raz.

Autorka książki Katarzyna Wasilkowska jest lektorką języka angielskiego, copywriterką i tłumaczką. Ściśle związana jest z Gdańskiem, gdzie się urodziła, od kilku lat mieszka w małym domku na podwarszawskiej wsi. Ma dużo dzieci, męża fotografa, dwa psy i kota. Lubi lukrecję, bardzo gorzką czekoladę i książki dla dzieci.

TVP ABC PATRONUJE RÓWNIEŻ...