Domiś Siłacz udzielił rady Bazylemu – niestety jak zwykle złej. Jaka to rada? By za wszystko, co się zrobi oczekiwać czegoś. Za każdą uprzejmość, wyświadczoną przysługę żądać zapłaty. Bazyli, Strachowyj za każdym razem, gdy ktoś ich o coś prosi, pytają a co mi za to dasz? A przecież wiadomo, że wystarczy zwykłe dziękuję i uśmiech. Trzeba być miłym i uczynnym bezinteresownie.