Mama zawiozła Basię i Franka do dziadków na wieś. Basia bardzo się na to cieszyła, bo uwielbiała dziadka Henryka, a on uwielbiał i Basię i Franka i wspólne dłubanie w ziemi. Na miejscu okazało się jednak, że panuje tak straszny upał, że niemal nie da się wytrzymać na dworze. Ziemia była sucha i popękana,a roślinki są zwiędłe i żółte. Są teraz takie jak ja – powiedział dziadek. Całe pomarszczone... Czyta Beata Fido.