– Franek lubił wstawać rano, im wcześniej tym lepiej. Budził się uśmiechnięty i pełen zapału do działania. Rodzice przyzwyczaili się do wesołych okrzyków dobiegających o świecie z jego łóżeczka – zaczyna Maria Gładkowska. Co takiego się stało, że pewnego dnia Franek obudził wszystkich płaczem?