Jesienne liście mieniły się wszystkimi barwami. Myszka nie wiedziała, które lubi najbardziej. Żółte przypominały złocisty miód, pomarańczowe – kojarzyły się z zachodami słońca, a czerwone – wyglądały jak dojrzałe jabłka. I do tego tak przyjemnie szeleściły pod łapkami… Czyta Marta Żmuda-Trzebiatowska.