Franek źle spał w nocy. Budził się, płakał i marudził, a kiedy w końcu wstał, to miał zły humor. Siedział na podłodze goły, wściekły na cały świat i za nic nie chciał się ubrać. – Me! – krzyknął na widok skarpetek. – Ne! – krzyknął, kiedy mama usiłowała ubrać mu koszulkę. Czy marudny bobas da się w końcu ubrać? Czyta Rafał Królikowski.