– Hyc, hyc, hyc, hyc – podśpiewywała Kaczka Katastrofa skacząc po chodniku. Próbowała tak skakać, żeby nie nadepnąć na linię i prawie zawsze jej się to udawało. A jak się nie udawało, to szybko przesuwała nogę, żeby się jednak udało... – o przygodach Pana Kuleczki czyta Teresa Lipowska.