– Był ranek. Pies Pypeć leżał na swoim posłaniu. Obudziło go furkotanie. – Zaraz... – powiedział Pypeć do siebie nie otwierając oczu. – Właściwie, to tylko ptaki furkoczą. W naszym domu to tylko Katastrofa jest ptakiem, ale Katastrofa nie potrafi furkotać, bo ma za krótkie skrzydełka. Zresztą teraz śpi, więc... – o niespodziewanym gościu w domu Pana Kuleczki, czyta Joanna Brodzik.